Austriacka Szkola Ekonomii

Austriacka Szkola Ekonomii (ASE) - jedyna właściwa szkoła w ekonomii. Wszystkie teorie ASE są prawdziwe (nie licząc paru teorii np. teorii monopolu gdzie kłótnie są do dziś). ASE opiera się o dogmat działania, a więc nie może zostać obalona przez nikogo. Każda próba obalenia ASE to działania, obalający dokonuje więc samo-zaorania. Wszystkie teorie ASE są aprioryczno-dedukcyjne (żaden formalny przegląd nie został wykorzystany w celu wyprowadzenia twierdzeń ASE). Jeśli fakty empiryczne przeczą twierdzeniom ASE, to tym gorzej dla faktów (formalnie przyjmuje się że rzeczywistość jest zbyt złożona, wchodzi mnóstwo czynników, nie jest zachowana zasada Ceteris paribus i dlatego realny świat może nie zgadzać się z przewidywaniami).

Szkoła ta nie wymaga znajomości matematyki a więc jest niezwykle popularna wśród młodzieży w wieku szkolnym Citation needed

Nurty wewnątrz szkoły

Profesor Block wyodrębnia 3 nurty wewnątrz szkoły i zauważa że "Tylko Rothbard, knypy" [1]

  • W ten sposób wyodrębniły się trzy obozy Austriaków. Jest racjonalny obóz Misesa- Rothbarda, który jest bardzo zgodny. Ma on najszerszą perspektywę i w największym stopniu przyczynił się do rozwoju szkoły. Obóz ten pracuje nad wieloma projektami i produkuje fantastyczną ilość materiału. Poprzez pracę wydawniczą, konferencje naukowe czy spotkania ta grupa obecnie rozwija się najszybciej.
  • Dalej jest obóz Hayeka-Kirznera, który ma nieco węższą perspektywę na szkołę austriacką. Odrzucając niektóre z jej elementów, ściśle trzymają się innych. Nie tworzą jakiegoś radykalnie odmiennego modelu ekonomii, lecz zdają się dążyć do wypracowania bardziej owocnych ich zdaniem metod badań, które powinni stosować wszyscy ekonomiści tak, by ich studia bardziej przystawały do rzeczywistości.
  • Wreszcie trzeci obóz tworzą zwolennicy Lachmanna, którzy uznają tylko subiektywizm i idą z nim w kierunku który nie tylko koliduje ze szkołą austriacką, ale i z zasadami spójnego myślenia. To właśnie w grupie tej zrodziła się kilka lat temu „hermeneutyka”. Ci ludzie chcą zredefiniować szkołę austriacką, ale myślę że każdy dzisiaj już wie, że ta ścieżka prowadzi donikąd…

Wyraźnie widać że mimo iż to obóz Hayeka stara się opracować "bardziej owocne metody badań" by "ich studia bardziej przystawały do rzeczywistości" to jednak najlepszy jest obóz Rothbarda bo dużo publikuje, wydaje i robi konferencje. Natomiast obóz Lachmanna jest skazany na porażkę bo tak.

Próby zaorania ASE

Próbę zaorania ASE podjął Bryan Caplan [1]

Zbyt duża część austriackich badań dotyczyła nie ekonomii, ale meta-ekonomii: filozofii, metodologii i historii myśli.

O ile niektóre dokonania austriaków są poważnym wkładem w ekonomię, o tyle suma ich dokonań od czasów „Ludzkiego Działania” do dzisiaj jest bardzo mała w porównaniu z rozwojem neoklasycznej ekonomii w tym samym okresie.

Tu widać że Pan Caplan nie rozumie ASE, szkoła ta już za czasów Misesa osiągnęła niemal doskonałość dzięki temu nie ludzi się rozwijać, a przedstawiciele tej szkoły mogą poświęcać czas na filozofowanie.

Blogger o pseudonimie Lord Keynes bardzo lubi orać ASE[12].

Przykładowe dzieło austriackiej szkoły ekonomii

Jörg G. Hülsmann – Etyka produkcji pieniądza

Jedynie dzięki Państwa wsparciu czytelnicy uzyskają dostęp do jednej z najważniejszych publikacji dotyczących etycznych aspektów tworzenia i funkcjonowania systemów pieniężnych. (…)
Etyka produkcji pieniądza poświęcona jest etycznym aspektom tworzenia pieniędzy. Książka podzielona jest na trzy części. Pierwsza z nich opisuje tzw. naturalną produkcję pieniądza oraz jej moralne konsekwencje. Część druga skupia się na różnych typach inflacji oraz ich różnorodnych ekonomicznych i etycznych skutkach. Ostatnia część zawiera krótką historię systemów pieniężnych istniejących w cywilizacji zachodniej na przestrzeni ostatnich czterech wieków. (…)
Pozycja odznacza się charakterystycznym stylem autorów austriackich: zwięzłym przekazem, niepodważalną logiką wywodu i całościowym postrzeganiem omawianych zagadnień.

Kwestie sporne

Jak zostało wspomniane ASE nigdy się nie myli ale istnieje kilka kwestii spornych

  • Teoria monopolu

Armentano zaorał Misesa i Kirznera [4]

Rothbard, jak wspomnieliśmy, zdefiniował monopol jako „przywilej państwowy rezerwujący pewien obszar produkcji dla szczególnej jednostki lub grupy”. Ta definicja wydaje się niewrażliwa na krytyczne argumenty wysunięte w stosunku do teorii monopolu Misesa i Kirznera. (…) Ponadto to właśnie teoria monopolu Rothbarda jest jedyną, która opiera się wszelkim standardowym zarzutom i jest całkowicie spójna z austriacką metodologią.

Polski badacz libertarianizmu zaorał Rothbarda [5]

Stanowisko, jakie zajęliśmy w tej pracy, jest więc jasne. Niezależnie od tego, jak wielkie są dokonania Rothbarda na polu ekonomii, jego koncepcja monopolu zasługuje na jak najbardziej krytyczne spojrzenie. Nie możemy zaakceptować teorii, która cierpi na tyle wad. W świetle przeprowadzonej analizy dojść można do wniosku, że jakkolwiek aspekt negatywny teorii Rothbarda (tj. podważenie teorii ceny monopolistycznej i konkurencji monopolistycznej) jest wyśmienity, to jej aspekt pozytywny pozostawia sporo do życzenia. Szczególnie warte podkreślenia jest przeoczenie przez środowisko ekonomistów austriackich rzeczonych nieścisłości. Wynika to jednak z faktu, że, jak wspomnieliśmy, większość współcześnie działających zwolenników tej szkoły stanowią libertarianie, a więc propertarianie.
Reasumując, w toku rozważań udowodniliśmy, że:
1) z monopolem w rozumieniu Rothbarda mamy do czynienia zawsze, gdy odnosimy się do własności;
2) Rothbardowska koncepcja monopolu jest bezużyteczna do opisu rzeczywistości zarówno kapitalistycznej, jak i anarchistycznej;
3) stanowisko Rothbarda da się utrzymać wyłącznie, gdy podeprzemy się ukrytymi wartościowaniami, których w ekonomii należy unikać.

Ostatecznie nic nie wiadomo, ale możliwe że chodzi tylko o semantyczne pitolenie.

  • Standard złota kontra wolna bankowość

Hoppe propsuje tylko złoto:

Tylko system międzynarodowego pieniądza towarowego (standardu złota) z konkurującymi bankami oraz systemem rezerw stuprocentowych przy ścisłym funkcjonalnym odseparowaniu bankowości kredytowej od depozytowej ma szansę zagwarantować stabilność ekonomiczną i nosi znamiona sprawiedliwości. Tylko taki system stanowi rzeczywistą odpowiedź na obecną porażkę monetarystów. [6]

De Soto w obronie euro:

euro (przynajmniej prowizorycznie, do momentu, aż raz na zawsze zostanie zastąpione przez standard złota) zasługuje na przetrwanie. [7]

Bagus mocno masakruje młode euro:

Uczciwość intelektualna wymaga, abyśmy przyznali, że istnieją poważne koszty odrzucenia euro, takie jak problemy prawne czy odłączenie się od EBC — mogą jednak one zostać złagodzone dzięki odpowiednim reformom i dobremu zarządzaniu. Niektóre z tych rzekomych kosztów są z perspektywy wolności gospodarczej korzyściami — na przykład koszty polityczne czy uwolnienie przepływu kapitału. Inne koszty mogą być postrzegane z kolei jako szanse — tak jak kryzys bankowy, który wymusza reformy systemu finansowego i wreszcie buduje dla niego silne podstawy. W każdym razie, koszty te nie mogą się równać z ogromnymi korzyściami wynikającymi z opuszczenia systemu, włączając głównie ryzyko implozji Eurosystemu. Wyjście ze strefy euro oznaczałoby koniec bycia częścią inflacyjnego, samodestrukcyjnego systemu walutowego z rozrastającymi się państwami opiekuńczymi, upadającą konkurencyjnością, bailoutami, dotacjami, transferami, pokusą nadużycia, konfliktami międzynarodowymi, centralizacją i ogólnym zanikiem wolności. [8]

Selgin i White bronią środków fiducjarnych:

Środki fiducjarne nie są pustymi pieniędzmi. System monetarny ze standardem towarowym, konkurencyjną bankowością i swobodą używania środków fiducjarnych przez wyrażające zgodę strony jest zgodny ze sprawiedliwością, efektywnością oraz stabilnością gospodarczą. Taki system jest lepszy zarówno od systemu (obecnego), w którym prawo nakazuje użytkownikom pieniędzy oddać złoto i środki fiducjarne wymienialne na złoto na rzecz pustego pieniądza, jak i od systemu (jak ten proponowany przez zwolenników 100 proc. rezerw), w którym prawo zabrania użytkownikom pieniędzy trzymanie jakiegokolwiek rodzaju lub wszystkich rodzajów środków fiducjarnych. [9]

Murphy przedstawia pomysł Hayeka:

nawołuje on do drukowania prywatnych, rywalizujących ze sobą papierowych walut. W rzeczy samej, Hayek proponuje, by poszczególne firmy emitowały kawałki papieru nie poparte żadną produkcją czy dobrami konsumpcyjnymi. W pewnym sensie Hayek skłania się ku prywatyzacji bankowości centralnej. [10]

  • Stan równowagi

Istnieją przesłanki sugerujące pewne różnice o to jaką tendencje ma gospodarka [11]

Professor Hayek and Mises both espouse the market process, but do not ignore equilibrium as its final stage. The former, whose early work was clearly under the influence of the general equilibrium model, at one time appeared to regard a strong tendency towards general equilibrium as a real phenomenon of the market economy. Mises, calling the Austrians ‘logical’ and neoclassicals ‘mathematical’ economists, wrote: ‘Both the logical and the mathematical economists assert that human action ultimately aims at the establishment of such a state of equilibrium and would reach it if all further changes in data were to cease’ … . It is this view of the market process as at least potentially terminating in a state of long-run general equilibrium that now appears to require revision — Lachmann

Pytanie otwarte - na ile istotna jest różnica między silną dążnością do równowagi, a zakładaną przez neoklasyków równowagą ogólną?

Cykl koniunkturalny

Istnieją podobieństwa między ABCT a teorią Hymana Minsky'ego.


YzeNV.png
_a
O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License